Niadauny my atrymali prośbu ad grupy asobau, jakija akreśliwajuć siabie jak Litwinau, ale prażywajuć na Ukrainie i u zasadzie padzialajuć naszy pryncypy. Zamiaszczajem tut ich zwarot u mowach polskaj i naszaj krajowaj:
Za naszą i waszą wolność!
My, obywatele krajów Europy Środkowo-Wschodniej, regionu od Bałtyku po Morze Czarne. Tu jest nasza ziemia i pragniemy rządzić na niej swobodnie i bezpiecznie.
Jesteśmy gospodarzami na przestrzeni, w której prawa i wolności zodbywano i broniono rozumem i szablą, a nie czołganiem się przed despotą.
Robimy swój wybór – nie być dodatkiem do cudzych projektów, ugruntowanych na braku wolności, lecz być wartościową, w pełni podmiotową wspólnotą ze swoimi interesami, wartymi realizacji i wartościami, których słusznie bronimy.
Uświadamiamy głęboką wspólnotę interesów naszych krajów: Białorusi, Litwy, Polski i Ukrainy, jako tych, które od dawna razem tworzą nasz region, nasz własny kulturowy świat. Najlepiej rozumiemy się wzajemnie, uświadamiamy wspólne możliwości i perspektywy, w naszej jedności widzimy odpowiedzi na wspólne zagrożenia i wyzwania.
Jesteśmy oddani wspólnym wartościom – wolności osobistej, honoru, godności. Pragniemy zjednoczenia wokół tych wysokich ideałów wszystkich świadomych swego losu i powołania ludzi naszej wspólnej przestrzeni – od morza do morza.
Rozumiemy, że przyszłość naszej ziemi i narodów jako wspólną sprawę (Rzeczpospolita – Res Publica) wszystkich żyjących na tej ziemi.
Jesteśmy nosicielami cywilizacji łacińskiej, dlatego szanujemy prawa mniejszości i każdej osoby.
Jesteśmy narodowcami, bo nie zapominając o wartościach ogólnoludzkich, uświadamiamy konieczność organizacji wspólnoty i władzy na gruncie zasad narodowych i tradycji.
Pragniemy obwieszczać prawdę, mimo panującej „poprawności politycznej”. Jesteśmy przekonani, że agresora należy nazywać agresorem, a nie wyzwolicielem, złodzieja – złodziejem, a nie politycznym działaczem, zdrajcę – zdrajcą, a nie „myślącym inaczej”.
Patrząc w przyszłość nie zapominamy o swojej historii – bo tylko ona zrobiła nas tym, czym jesteśmy.
Pamiętamy, że nasza ziemia była wolną tylko wtedy, gdy czterech narodów: Białorusini, Litwini, Polacy i Ukraińcy razem tworzyli wspólną przyszłość. Także tylko wspólna praca w jedności jest gwarancją naszej wolnej i prosperującej przyszłości.
Dzisiaj nasze granicy państwowe, zamiast tego by bronić NASZYCH z wami wspólnych wartości, dzielą nas i ograniczają wymianę i komunikację między nami, bo niektórym z naszych sąsiadów wydaje się, iż najlepszą drogą obrony ICH wolności i bezpieczeństwa polega na ograniczeniu naszej swobody przemieszczania się i wymiany, o ile nasz region jest dla nich wyłącznie tranzytową szosą. Region tak i zostanie pozbawiony własnej treści i wartości, a my u progu cudzych domów, póki my sami nie przywrócimy NASZEMU KRAJOWI jego własną treść i nasze wspólne wartości.
Rozpoczynamy inicjatywę za wspólną sprawę – Reczpospolitą narodów Europy Wschodniej od Bałtyku po Morze Czarne, jako swobodne zjednoczenie wolnych ludzi na gruncie wspólnych wartości i interesów. Już teraz jesteśmy w stanie zmienić polityczną i socjalną rzeczywistość, która wpływa na nasze życie i obrócić istniejące ograniczenia w atuty i możliwości. Trzeba nam tylko uświadamiać wspólny cel.
Jesteśmy świadomi trudności, co czekają na nas, ale z przykładu wielkiej wspólnej przeszłości, czerpiemy natchnienie dla wspólnej wielkiej przyszłości. Nasze hasło: „Za naszą i waszą wolność!” Naszym celem: wolna i potężna Rzeczpospolita wolnych narodów, równych wśród równych.
Jesteśmy zjednoczeni w naszym dążeniu ku wolności!
Serhij Danilov
sdanylov@gmail.com
Za Naszu i Waszu swabodu!
My hramadzianie krain Centralna-Uschodniaj Europy, regijonu ad Bałtyku da Czornaha Mora. Heta nasza ziamla i my choczam haspadaryć na joj wolna i biaśpieczna.
My - haspadary na prastory, dzie prawy i swabody spakonwieku zdabywali sia i baranili sia rozumam i szablaju, a nia pouzańniem pierad despotam.
My robim wybar - być nie dadatkam ci damieszkam da czużych projektau, gruntawanych na nieswabodzie, ale być samakasztounaj, pounasubjektnaj supolnaściu sa swaimi interesami, wartymi realizacyi i kasztounaściami, wartymi abarony.
My uświedamlajem hłybokuju supolnaść interesau naszych krain: Biełarusi, Litwy, Polszczy i Ukrainy, jak takich, szto zdauna razam stwarajuć nasz regijon, nasz ułasny kulturny suświet. My najlepsz razumiejem adzin adnaho, my uświedamlajem supolnyja mażliwaści i perspektywy, u naszym adzinstwie my baczym adkazy na supolnyja pahrozy i wykliki.
My addanyja supolnym kasztounaściam - swabody, honaru, hodnaści. My prahniem abjadnańnia wakoł hetych wysokich ideałau usich świadomych swajoj doli i paklikańnia ludziej naszaj supolnaj prastory - ad mora da mora.
My razumiejem, buduczaje naszaj ziamli i narodau jak supolnuju sprawu (Recz Paspalitaja - Res Publica) usich isnujuczich na joj.
My - nośbity łacinskaj cywilizacyi, tamu paważajem prawa mienszaści i kożnaha indywida.
My - nacyjonalisty, bo nie zabywajuczy pra ahulnaczaławieczyja kasztounaści, uświedamlajem nieabchodnaść organizacyi supolnaści i ułady na asnowie nacyjonalnych pryncypau i tradycyjau.
My prahniem abwiaszczać praudu, nie zważajuczy na "politkorektnaść". My pierakananyja, szto agresara treba nazywać agresaram, a nie miratworcam, złodzieja - złodziejam, a nie paspiachowym politycznym dziejaczom, zdradnika - zdradnikam, a nie inszadumcam.
My, hledziaczy u buduczyniu, nie zabywajem swajoj historyi - bo tolki jana zrabiła nas takimi, jakimi my jość.
My pamiatajem, szto nasza ziamla była wolnaju tolki tady, kali czatyry narody: Biełarusy, Litoucy, Palaki i Ukraincy razam stwarali supolnuju sprawu - swaju supolnuju buduczyniu. Taksama tolki supolnaja praca u adzinstwie jość garantyjaj naszaj wolnaj i paśpiachowaj buduczyni.
Siońnia naszyja dziarżaunyja mieży, zamiest taho, kab bierahczy i abaraniać NASZYJA z wami supolnyja kasztounaści, tolki dzielać nas i abmiażouwajuć abmien i komunikacyju pamiż nami, bo niekatorym z naszych susiedziau zdajeć sia, szto lepszym szlacham abarony ICH swabody i biaśpieki palahaje na abmieżawańni naszaj swabody pierasouwańnia i abmienu, pakolki nasz regijon jość wykluczna tranzytowym marszrutam dla ich. Jon tak i zastanieć sia pazbaulenym ułasnaha źmiestu i kasztounaści, a my na parozie czużych damou, pakul my sami nia wierniem NASZAMU KRAJU jaho ułasny źmiest i naszyja supolnyja kasztounaści.
My abwiaszczajem inicyjatywu za supolnuju sprawu - Recz Paspalituju narodau Uschodniaj Europy ad Bałtyku da Czornaha Mora, jak swabodnaje abjadnańnie wolnych ludziej na hruncie supolnych kasztounaściau i intaresau. My możam źmianić sacyjalnuju i politycznuju realnaść, jakaja upływaje na naszaje żyćcio użo zaraz i pieratwaryć insujuczyja abmieżawańni u pierawahi i mażliwaści. Dla hetaha patrebna tolki uświedamlać supolnuju metu.
My świadomyja składanaściau, szto nas czakajuć, ale prykłady supolnaha wialikaha minułaha natchniajuć nas da supolnaj wialikaj buduczyni. Nasz lozung "Za Naszu i Waszu swabodu!" Nasza meta: wolnaja i mahutnaja Recz Paspalitaja wolnych narodau, rounych siarod rounych.
My adzinyja u naszaj swabodzie!
Serhij Danilov
sdanylov@gmail.com